Dzisiaj jest Środa 16.01.2019 09:19:25
Jan Witold Moll (1912- 1990)
Sylwetki wybitnych polskich kardiologów - Jan Witold Moll (1912- 1990)
Antoni Dziatkowiak
Na 23. Zjeździe Torako-Kardio-Angiochirurgów w Warszawie w dniu 6 września 1990 r. miał przemawiać i wygłosić referat pt. "Kardiochirurgia polska przeszłość i perspektywy" Jan Moll. Niestety los zrządził, że nie doczekał do tego zjazdu. Zmarł 2.06.1990 r. w wieku 78 lat w sposób godny, a nawet miły, gdyż jak opowiedziała jego żona, pani Izabela, podczas Zjazdu mikrochirurgii we Wrocławiu, po powrocie z bankietu w hotelu powiedział pod adresem żony miły komplement, poprosił ją: "Izo siądź przy mnie i podaj mi rękę"... i w ten sposób po kilku minutach odszedł na zawsze. Zgasło życie człowieka, który z 78 lat życia co najmniej 50 ofiarował medycynie, chirurgii, a zwłaszcza torako- i kardiochirurgii.

Urodził się 24.10.1912 r. w Kowalewie na Kujawach. Średnią szkołę ukończył w Inowrocławiu, gdzie jego ojciec Tadeusz prowadził własną aptekę "Pod Złotym Lwem". Studia lekarskie rozpoczął w Poznaniu, kontynuował w Paryżu, dyplom lekarza medycyny uzyskał w 1939 r. w Warszawie. Podczas II wojny światowej jako chirurg aktywnie działał w Radomiu, gdzie zapisał się pięknymi zgłoskami w ratowaniu rannych żołnierzy Armii Krajowej. Tuż po wojnie powrócił do Poznania i pracował w Klinice Chirurgicznej w Szpitalu im. Józefa Strusia pod kierunkiem Kazimierza Nowakowskiego.

Zachorował na gruźlicę płuc, leczył się w sanatorium w Kowanówku pod Poznaniem. Własna choroba skierowała jego zainteresowania na rodzącą się w kraju torakochirurgię. A były to lata 1945- 1955. Zorganizował w Szpitalu im. J. Strusia w Poznaniu Oddział Chirurgii Torakalnej. Operował też w filiach tego Oddziału w Kowanówku, koło Obornik i w Dziecięcym Sanatorium Przeciwgruźliczym w Ludwikowie koło Mosiny. Ogromne doświadczenie w torakochirurgii dało jemu podwaliny pod kardiochirurgię, której polską cieniową drogę pamiętają jego uczniowie.

W latach 1950- 1965 rodziła się polska kardiochirurgia, w której Jan Moll obok Leona Manteuffla, Wiktora Brossa, Jana Nowickiego, Wacława Sitkowskiego ma niekwestionowane zasługi. Wspólnie z inżynierami Zakładów Hipolita Cegielskiego (wówczas Zakładów Metalurgicznych im. J Stalina - rok 1953!) w Poznaniu skonstruował pierwszy polski aparat sztuczne płuco-serce MPS- 1 do krążenia pozaustrojowego. Był w Polsce pionierem wymiany zastawek serca i chirurgii wieńcowej. W owym czasie chirurg cewnikował serce. Jan Moll przeprowadził w Polsce w 1954 r pierwsze lewostronne cewnikowanie serca. 4.01.1969 r. dokonał pierwszego w Polsce przeszczepu serca.

Dorobek naukowy Molla sięga 250 pozycji, liczba specjalistów w chirurgii, docentów i profesorów przez niego promowanych obejmuje ponad 60 osób. Był członkiem licznych międzynarodowych i krajowych towarzystw naukowych oraz członkiem honorowym wielu uniwersytetów w kraju i zagranicą. Kardiochirurg, który pierwszy w Polsce założył pomosty aortalno-wieńcowe, dotknięty został zawałem serca z mnogimi wtórnymi powikłaniami, z ropniem trzustki i anurią włącznie. Nieprawdopodobny hart ducha i wartościowe geny pozwoliły mu wyjść z ciężkiej opresji i był z nami jeszcze 4 lata.

Jako człowiek był osobowością niezwykłą. Potrafił zgromadzić wokół siebie zespół pasjonatów i porwać ich dla swojego programu. Był ujmująco uprzejmy dla obcych, wymagający, często trudny dla podwładnych. Doczekał się 11 wnuków oraz następcy w zawodzie - syna Jacka - który kontynuuje jego dzieło w kardiochirurgii. Niestety, niezmienne prawo przemijania upomniało się o Naszego Nauczyciela, który do końca swoich dni był aktywny w życiu lekarskim i rodzinnym. Jego życie może i powinno być wzorem dla następnej generacji chirurgów. W życiu dał siebie więcej niż z życia wziął.